Władze miasta postawiły ultimatom Norwegom, którzy od końca listopada przebywają na terenie OSiR-u. - Daliśmy czas naszym gościom do piątku na opuszczenie terenu stadionu. Nie wyganiamy ich gdziekolwiek. Para ma zaproponowaną inną lokalizację pobytu. Albo z tego skorzystają, albo nie - mówi burmistrz Roman Tasarz. Tymczasem goście chcą, by mogli pozostać na stadionie do czasu zakończenia sprawy sądowej.